8/08/2012

Konkurs u Natajki

Natajka, to dziewczyna, która na swoim blogu umieszcza zdjęcia słodkiej (dosłownie!) biżuterii, którą sama tworzy. Niedawno, gdy przeglądałam jej stronę natrafiłam na post konkursowy, w którym do wygrania jest........zaprojektowany przez ciebie kuferek!!!!! Oczywiście zgłosiłam się do konkursu, a teraz zachęcam, byście zrobili to samo. Nawet jeśli nie potrafice jakoś extra rysować, a wasz projekt będzie bardziej przypominał jakieś szlaczki, nie kuferek, to zawsze możecie podpisać poszczególne rzeczy i po kłopocie. Uważam, że naprawdę warto, bo zasady konkursu są bardzo ciekawe. Przy projektowaniu można mieć niezły ubaw, a przeciez można wygrać. Post konkursowy możecie zobaczyć klikająć w ten link. Życzę dobrej zabawy!!!!!




Julka

8/07/2012

Boho beutiful

PS- I made this

Nie było mnie przez prawie tydzień! I wcale nie wynikało to z braku czasu jak poprzedni, wręcz przeciwnie: mam mnóstwo czasu, nigdzie się nie ruszam (bo moja babcia mieszka na wsi i nie ma tutaj autobusu) i totalnie nic mi się nie chce. Rozleniwiłam się i jestem jakaś rozbita. Niestety nie mogę iść na zakupy z moją przyjaciółką, bo coś jej to wypadło i klapa. Na szczęście Chrwacja już za niecałe 2 tygodnie a tutaj u babci wybierzemy się jeszcze jakąś wycieczkę, wiec jakoś mi zleci (mam nadzieję).


8/01/2012

I hate dis

Rany! Jak w zeszłym tygodniu wręcz umierałam z nudów, tak w tym ledwo mam czas żeby pisać. W poniedzałek spędziłam pozytywny leniwy dzień na nic-nie-robieniu razem z moją kolezanką, Julką. Wczoraj byłam na "rowerach", które składały się głownie z gadania na boisku. Dziś robiłam z Julką "wielkie" zakupy. I mimo, że były "wielkie", a nie wielkie  (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi) to i tak jestem z nich bardzo zadowolona. Niedługo przychodzi "spać" Olka, podejżewam, że ci z was, którzy mają za sobą co najmniej pare nocowań, wiedzą, że przychodzenie do kogoś "spać" raczej kojaży się z tym, że nie śpi się prawie wcale. Co do fotek z Londynu, to już niedługo postaram się mieć chwilkę żeby połukładać je jakoś i wam pokazać, ale na pocieszenie szykuję post Jedno Wielkie New-In, bo ostatnio przybylo mi bardzo wiele rzeczy, a ja oczywiście jestem niezwykle zadowolona z takiego obrotu rzeczy. Pokarze wam wszystkie moje najnowsze nowości, zarówno te Londyńskie, jak i dzisiejsze i takie, które dostałam "w spadku" po mamie lub cioci.